Stelmet BC zakończył europejskie rozgrywki

Stelmet BC zakończył europejskie rozgrywki

Zdecydowana porażka 60:90 z AS Monaco kończy piękną przygodę Stelmetu BC Zielona Góra z europejskimi pucharami w sezonie 2017/2018. Odpadamy w pierwszej rundzie play off Ligi Mistrzów FIBA.


Tak o ostatnim meczu przeczytamy na oficjalnej stronie Stelemtu BC:

Styczeń w europejskich rozgrywkach był w naszym wykonaniu fantastyczny. Ale od meczu z CEZ Nymburk nie gramy najlepszej koszykówki. Mecz przeciwko AS Monaco dał nam nadzieję, rewanż zabił ją już w drugiej kwarcie. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 50:31.

Trzecia kwarta, w przeciwieństwie do tej sprzed tygodnia, nie przyniosła odmiany. W całym meczu zielonogórzanie stracili aż 56 punktów z pomalowanego. Sami zaś mieli olbrzymi problem ze zdobywaniem koszy. W drugiej kwarcie nie było zrywu. Biernie przyglądaliśmy się, jak rywal nam odjeżdża. Podobnie wyglądały kolejne odsłony. Zagrali na fatalnej skuteczności za dwa w całym spotkaniu - trafili ledwie 7 z 37 rzutów - 18,9 %.

- Jestem zawiedziony, że się poddaliśmy. W profesjonalnym sporcie musisz walczyć do końca. U nas dziś tego nie było. Pierwsza kwarta była zła w obronie, ale dobra w ataku - szkoda, że przestrzeliliśmy kilka rzutów wolnych i lay upów. Po niej po prostu przestaliśmy grać. To dla mnie bardzo trudne jako trenera i jestem zawiedziony. Wiedzieliśmy, co zagra Monaco. To nie było nic innego niż w pierwszym meczu, ale nie zareaglowaliśmy na to. Przestaliśmy grać - tłumaczy trener Andrej Urlep.

- W takich meczach, jak ten musisz grać przez 40 minut. Agresywnie w obronie i mądrze w ataku - tak jak Monaco. My tego dzisiaj nie zrobiliśmy. Musimy z tego meczu wyciągnąć lekcję i wrócić do rywalizacji w naszej lidze. Powinniśmy grać właśnie tak, jak nasi rywale - dodawał Boris Savović, środkowy zielonogórzan.

W Monaco najskuteczniejszy był Paul Lacombe - autor 18 punktów. D.J Cooper dorzucił 8 oczek i miał aż 10 asyst. W zespole Mistrza Polski tylko dwóch graczy miało dwucyfrową zdobycz punktową. To Martynas Gecevicius (14 punktów) i Filip Matczak (10 punktów). Reszta naszych zawodników powinna o tym meczu chcieć jak najszybciej zapomnieć.

Sami zaś otworzyli pomalowane i dali AS Monaco złapać wiatr w żagle. Czerwono-biali pokazali kawał rewelacyjnej koszykówki. Do Zielonej Góry wracamy smutni i rozczarowani. Zawiedliśmy naszych kibiców.


Podziel się tym:
facebook �ledzik wykop.pl twitter blip digg google buzz del.icio.us pinger flaker

« powrót do aktualności

Mówią o koszykówce

Gazeta Lubuska Gazeta Wyborcza Zielonogórski portal sportowy Radio Zachód Radio Zielona Góra Radio Gorzów TVP Gorzów RTV Lubuska TELETOP Gorzów Zastal
System: Dream CMS © 2018 Lubuski Związek Koszykówki
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuj ✓